O mnie

Większość osób, gdy dowiaduje się, że chętnie podejmuję się prowadzenia spraw karnych, zadaje mi jedno pytanie: DLACZEGO? Kobieta adwokat, niestety i niesłusznie, często utożsamiana jest z pełnomocnikiem w sprawach z zakresu prawa rodzinnego, a więc rozwodach, sprawach o kontakty z dzieckiem, podziałem majątku wspólnego. A skoro tak, wiele osób dziwi się tym kierunkiem mojej praktyki i pyta, skąd się to wzięło.

Otóż w liceum pan profesor, który prowadził przedmiot zwany wiedzą o społeczeństwie, zainteresował mnie Olimpiadą Wiedzy o Prawach Człowieka. Przygotowując się do niej, zapoznawałam się z orzeczeniami Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w sprawach, w których niestety niechlubną rolę odgrywała Polska. Często sprawy, które rozpoznawał ETPCz, rodziły się w związku z krajowymi procesami karnymi i wynikającym z tego poczuciem skarżących, że ich prawa zostały złamane.

Dlatego też zajmuję się w dużej mierze prawem karnym. Chcę pomagać zmierzyć się z postępowaniem karnym, odnaleźć się w gąszczu przepisów, często niejasnych i niestety podlegających licznym zmianom, w których czasami trudno się połapać. Do każdej sprawy podchodzę indywidualnie i z zaangażowaniem, walcząc o to, by osiągnąć wszystko, co jest dla mojego Klienta w danej chwili możliwe.

Moje zainteresowanie prawem karnym nie ogranicza się jedynie do pracy zawodowej, gdyż w chwili obecnej jestem w trakcie studiów doktoranckich na mojej macierzystej uczelni, czyli Uniwersytecie Warszawskim, gdzie w Katedrze Prawa Karnego przygotowuję pracę doktorską w tematyce przestępstw przeciwko własności intelektualnej.

Na koniec jeszcze napomknę, że na prawie karnym nie poprzestaję – zajmuję się także prawem cywilnym, w tym także sprawami rodzinnymi.

Reklamy