Mogę! – czyli o prawach oskarżonego słów kilka

Oskarżony. To brzmi strasznie. Wydawać by się mogło, że jak już usłyszysz to określenie w odniesieniu do siebie samego, ziemia się rozstąpi i Cię piekło pochłonie. Myślisz: jest źle, będzie tylko gorzej, nie mam już żadnych praw, tylko całą chmarę obowiązków, o których nie mogę zapomnieć…

Reklamy

To tylko połowicznie prawda – jak pisałam w jednym z wcześniejszych postów [KLIK!], przepisy nakładają na oskarżonego (na wcześniejszym etapie nazywanego podejrzanym) określone obowiązki, ale to nie wszystko. Na szczęście bowiem przyznają one oskarżonemu również prawa, z których może zależnie od swojej woli skorzystać bądź nie, zaś ewentualne z nich skorzystanie nie rodzi dla niego żadnych negatywnych konsekwencji procesowych.

Pierwszym i podstawowym prawem oskarżonego jest prawo do składania oraz odmowy składania wyjaśnień. Z tego prawa skorzystać można na każdym etapie postępowania: a więc już przy pierwszym przesłuchaniu przed prokuratorem, gdy przedstawi Ci zarzuty – to, o co jesteś podejrzany (wtedy jeszcze jesteś określany jako „podejrzany”), możesz wyrazić zdecydowane NIE na pytanie, czy będziesz składać wyjaśnienia. Oczywiście nie jest to decyzja nieodwołalna. Jeśli zmienisz zdanie, poczujesz chęć wyjaśnienia sprawy – masz prawo wyjaśnienia złożyć.

Poza tym w kontekście składania bądź nie wyjaśnień pojawia się także prawo odmowy odpowiedzi na pytania – i tutaj również decyzja należy do Ciebie. Możesz odpowiadać na wszystkie pytania: prokuratora, obrońcy, na rozprawie: także sądu, ale możesz nie mieć woli odpowiedzi na żadne pytania albo chcesz odpowiadać tylko na pytania swojego obrońcy. To jest Twoje prawo – jako oskarżonego. I skorzystanie z niego nie rodzi żadnych negatywnych skutków prawnych.

Oskarżonemu przysługuje także prawo do pomocy obrońcy. O obrońcach mówi się: „z wyboru” i „z urzędu”, co oznacza, że są dwa tryby ich wyznaczania. Obrońca tzw. z wyboru to ktoś, kogo Ty sam wybierasz i udzielasz mu upoważnienia do obrony. Ale UWAGA! obrońcy upoważnienia może udzielić także ktoś inny – dla Ciebie, co jest ważne zwłaszcza wówczas, gdy byłbyś zatrzymany i w konsekwencji tymczasowo aresztowany. Obrońca nie może z Tobą spotkać się w areszcie bez zgody prokuratora, a prokurator takiej zgody nie wyda bez stosownego dokumentu pełnomocnictwa. I wtedy właśnie w grę wchodzi możliwość jego udzielenia przez np. Twoich najbliższych. O obrońcy z urzędu – ponieważ to temat dość szeroki – będzie innym razem, tymczasem warto pamiętać, że w pewnych przypadkach oskarżonemu przysługuje prawo do takiego obrońcy.

Kolejnym, ważnym prawem oskarżonego jest możliwość składania wniosków dowodowych. Z tym prawem wiąże się także prawo do uczestniczenia w czynnościach dowodowych (chodzi tutaj o etap postępowania przed sądem, w postępowaniu przygotowawczym prawo udziału dotyczy czynności niepowtarzalnych albo gdy wnosiłeś o przeprowadzenie konkretnego dowodu) oraz zadawania pytań osobom przesłuchiwanym na rozprawie, jak również składania wyjaśnień co do każdego dowodu przeprowadzanego na rozprawie. Wnioski dowodowe są to wnioski o przeprowadzenie konkretnego dowodu – trzeba pamiętać, że mogą, ale nie muszą być one uwzględnione przez prokuratora (jeśli mamy etap postępowania przygotowawczego) lub przez sąd (podczas postępowania dowodowego przed sądem).

Praw oskarżonego jest jeszcze wiele więcej: prawo do korzystania z pomocy tłumacza, jeśli oskarżony nie włada swobodnie językiem polskim, prawo zaskarżania niekorzystnych decyzji procesowych (postanowień i wyroków – przy czym pamiętać należy, że apelację od wyroku sądu okręgowego musi podpisać profesjonalny pełnomocnik!), prawo przeglądania akt i sporządzania z nich odpisów, kopii, prawo do udziału w rozprawie.

Jak widać zatem – nie jest tak strasznie, jak wydawać by się mogło! I należy pamiętać – skorzystanie przez oskarżonego z przysługujących mu praw nie rodzi dla niego absolutnie żadnych negatywnych konsekwencji procesowych.

Ciężki jest żywot podejrzanego – czyli o obowiązkach osoby, przeciwko której toczy się postępowanie, na etapie postępowania przygotowawczego

Znajdujesz się w prokuraturze. Prokurator wita Cię i wyjmuje zadrukowaną kartkę, na której dużymi literami widnieją słowa „POSTANOWIENIE O PRZEDSTAWIENIU ZARZUTÓW”. Brzmi groźnie i doniośle. Prokurator odczytuje treść postanowienia. „… postanowił przedstawić zarzut tego, że…” Tych kilka słów zmienia wiele.

Po pierwsze: postępowanie, które do tej pory toczyło się „w sprawie” – zmieniło swój charakter. Teraz toczy się ono przeciwko konkretnej osobie, która właśnie stała się podejrzanym. To wszystko oznacza, że w ocenie prokuratora istnieją podstawy do wnioskowania o popełnieniu przez konkretną osobę określonego czynu, a dodatkowo czyn ten wypełnia znamiona przestępstwa.

Po drugie: w tym momencie po stronie podejrzanego pojawia się szereg obowiązków wobec organów ścigania, które podejrzany musi realizować. Na szczęście jednak przepisy karne przyznają także podejrzanemu różnego rodzaju prawa, z których wedle własnego wyboru może skorzystać.

Najpierw jednak kilka słów o obowiązkach podejrzanego. Jednym z podstawowych, o których należy zawsze pamiętać, jest obowiązek zawiadomienia organu prowadzącego postępowanie o każdorazowej zmianie miejsca zamieszkania lub pobytu, jeśli ta zmiana będzie trwała dłużej niż 7 dni. Dlaczego to takie ważne? Obowiązek ten łączy się z obowiązkiem stawiennictwa na każde wezwanie organów – które zostanie Ci doręczone pocztą. Jeśli zatem zaniedbasz uaktualnienie naszych danych adresowych, wezwanie zostanie doręczone na stary adres, a gdy nie stawisz się na czynność – organ może nawet podjąć działania zmierzające do zatrzymania i przymusowego doprowadzenia, a w ostateczności może również być wystawiony za podejrzanym list gończy i zastosowane tymczasowe aresztowanie.

Nieco inaczej wygląda sytuacja, gdy nie stawiłeś się do udziału w czynności, jeśli zaistniały przeszkody, niezależne od Ciebie, które uniemożliwiły Ci stawiennictwo. Przykładowo taką przeszkodą będzie choroba. Wówczas należy jak najszybciej usprawiedliwić swoją nieobecność.

Poza tym, obowiązkiem podejrzanego jest poddanie się oględzinom zewnętrznym ciała oraz innym badaniom niepołączonym z naruszeniem integralności ciała – brzmi strasznie, ale to nic innego, jak przykładowo pobranie odcisków palców, sfotografowanie podejrzanego, okazanie go innym osobom. Od podejrzanego można również pobierać krew, wydzieliny, włosy, wymaz ze śluzówki policzków, a także poddać go badaniom psychologicznym i psychiatrycznym. Udziału w takich badaniach nie można zatem odmówić. Pamiętaj także, że gdybyś uniemożliwiał np. pobranie odcisków palców, może być zastosowana wobec Ciebie siła fizyczna, aby czynność tę przeprowadzić.

Jak widać, obowiązków podejrzany wobec organów ścigania ma wiele i trzeba o nich pamiętać. Na szczęście prócz obowiązków przysługują mu także pewne prawa, ale o tym innym razem.

Na koniec jeszcze jedna informacja: podejrzany nie ma obowiązku aktywnego uczestniczenia w postępowaniu, czyli nie musisz ani dostarczać dowodów na swoją niekorzyść, ani dowodzić swojej niewinności.

Niedoceniana czynność – czyli dlaczego nie warto rezygnować z końcowego zaznajomienia z materiałami postępowania

Listonosz puka do drzwi. List polecony do Pani/Pana! Wczytujesz się w jego treść, a tam informacja, że postępowanie przygotowawcze w Twojej sprawie się zakończyło, zaś akt oskarżenia przeciwko Tobie został skierowany do sądu. Szok! Nie sądziłeś, że sprawa znajduje się już na tym etapie, masz przygotowane wnioski dowodowe, nie wiadomo, czy prokurator przesłuchał wszystkich świadków, bo w Twojej ocenie ktoś jeszcze ma wiedzę o zdarzeniu, wiedzę istotną, a na dodatek zebrałeś trochę dokumentacji, którą chciałeś dołączyć do akt… I może wtedy decyzja procesowa prokuratora byłaby inna? Tymczasem akt oskarżenia powędrował już do sądu…

Takich sytuacji jednak da się uniknąć w bardzo prosty sposób. Jako podejrzany, strona postępowania przygotowawczego, masz prawo do końcowego zaznajomienia z materiałami postępowania (czyli generalnie z aktami sprawy) – tyle, że musisz głośno i wyraźnie zakomunikować swoją wolę. Pod koniec przesłuchania w charakterze podejrzanego przesłuchujący zada Ci pytanie: czy żąda Pan/Pani zawiadomienia o końcowym zaznajomieniu z aktami. Często przesłuchiwany kręci przecząco głową, chcąc mieć to wszystko już za sobą. Czasami zdarza się też tak, że przesłuchiwany boi się, by żądanie końcowego zaznajomienia z aktami nie pogorszyło jego i tak już trudnej sytuacji. Zupełnie niepotrzebnie.

Możliwość końcowego zaznajomienia z aktami jest prawem podejrzanego i nie warto podejmować decyzji o rezygnacji z niego na etapie przedstawienia zarzutów i przesłuchania. Samo zgłoszenie takiego żądania nie obliguje Cię do stawienia się na tę czynność i organy ścigania nie wyciągną żadnych negatywnych konsekwencji wobec Ciebie, jeśli na wskazany termin czynności się nie stawisz. Jeśli jednak nie złożysz takiego żądania, nie zostaniesz zawiadomiony o tej czynności i potem możesz być zaskoczony, że akt oskarżenia został już skierowany do sądu.

Pamiętaj, że Twój obrońca również może z Tobą w tej czynności uczestniczyć.

Innym ważnym aspektem końcowego zaznajomienia z aktami jest możliwość złożenia wniosków dowodowych po takiej czynności. Będziesz miał na to trzy dni. Jeśli więc Twoim zdaniem prokurator powinien przeprowadzić jeszcze jakieś dodatkowe czynności, nie przesłuchał istotnych świadków, którzy mają wiedzę o zdarzeniu albo chcesz dołączyć do akt dokumentację mającą znaczenie dla rozstrzygnięcia – to jest ten moment, kiedy możesz o to wszystko wnioskować. Możesz je oczywiście później także złożyć przed sądem. Jednak w przypadku świadków liczy się czas – wiemy, że pamięć jest ulotna, szybko zapominamy o tym, co się wydarzyło – dlatego też im szybciej zostaną nasi świadkowie przesłuchani, tym lepiej, tym więcej szczegółów, na których Ci zależy, będą pamiętać.

A zatem: końcowe zaznajomienie z aktami jest Twoim prawem, zaś obowiązkiem organu jest zawiadomienie Cię o nim, jeśli tego wyraźnie zażądasz. Nie musisz ze swojego prawa skorzystać, lecz dobrze jest pozostawić sobie taką możliwość. Jeśli z niego skorzystasz, zobaczysz wszystkie dowody, jakie organ ścigania zgromadził przeciwko Tobie – nie bez powodu czynność ta nazywa się właśnie końcowym zaznajomieniem z aktami – i będziesz mógł zastanowić się nad swoją sytuacją procesową. A co najważniejsze, unikniesz stanu niepewności, co się dzieje z Twoją sprawą i co w najbliższym czasie może Cię czekać. I może stres nieco zelżeje.