Jingle bells, jingle bells, pan dmucha w balonik! – czyli o przestępstwie prowadzenia po alkoholu

Gorączka przedświąteczna powoli mija. Za chwilę tak samo minie rodzinny, świąteczny czas. Potem już tylko impreza sylwestrowa i wchodzimy w Nowy Rok. Tymczasem na drogach w tym okresie między świątecznym i ponoworocznym będzie z pewnością można spotkać panów w niebieskich mundurach z ulubionym dla kierowców balonikiem. I zaproszeniem: proszę dmuchać!

Reklamy

Doskonale zdajemy sobie sprawę, że prowadzenie samochodu „po pijaku” jest przestępstwem. Niestety często nie wiemy, jakie są konsekwencje skazania za nie. Dlatego też dzisiaj – w gorącym okresie, kiedy wiedza o tym przestępstwie może się przydać – podejmuję ten temat.

Przestępstwo, o którym mowa, nazywa się fachowo prowadzeniem pojazdu mechanicznego w ruchu lądowym, wodnym lub powietrznym w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środka odurzającego (zainteresowanych treścią samego przepisu odsyłam do art. 178a Kodeksu karnego). Rozbierając to przestępstwo na czynniki pierwsze, zacznę od końca: czyli stanu nietrzeźwości.

Stan nietrzeźwości jest wtedy, kiedy zawartość alkoholu w 1 dm3 wydychanego powietrza przekracza 0,25 mg lub we krwi przekracza 0,5 promila. Oczywiście, gdy dmuchamy w balonik, mierzona jest zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu i na liczniku oraz wydruku wskazywana jest wartość w mg/dm3, nie zaś w promilach. Uwaga! Jeśli wydmuchasz 0,23 mg/dm3, nie powinieneś jeszcze się cieszyć – będziesz za chwilę dmuchać drugi i trzeci raz, by sprawdzić, czy stężenie alkoholu nie rośnie do stężenia przekraczającego wyżej podane wartości. Jeśli bowiem rośnie – zgodnie z przepisami prawa karnego jesteś w stanie nietrzeźwości. Podsumowując, jeśli zawartość alkoholu we krwi wynosi równo 0,5 promila albo w wydychanym powietrzu – 0,25 mg/dm3, nie ma mowy o stanie nietrzeźwości.

Idąc dalej – czym jest pojazd mechaniczny? Oczywistym jest, że w tej kategorii znajdzie się samochód. Ale nie tylko: każdy pojazd drogowy lub szynowy napędzany mocą znajdującego się w nim silnika jest pojazdem mechanicznym, którego prowadzenie w stanie nietrzeźwości stanowi przestępstwo. Również zatem prowadzenie motoroweru.

Przestępstwo to można popełnić w każdym miejscu, w którym odbywa się ruch pojazdów, nie musi być to wcale droga publiczna – a zatem także np. na parkingu.

Kara, jaka może zostać wymierzona za popełnienie tego przestępstwa, to grzywna, ograniczenie wolności albo nawet pozbawienie wolności do lat 2. Należy przy tym pamiętać, że w obecnym stanie prawnym, zawieszenie wykonania kary (czyli tzw. „zawiasy”) może być orzeczone tylko wtedy, gdy kara, jaką sąd Ci wymierzy, nie przekracza 1 roku pozbawienia wolności, a jeśli już byłeś karany za prowadzenie „po pijaku” – jedynie w wyjątkowych sytuacjach. I jeśli już mowa o ponownym skazaniu – powinieneś pamiętać, że w takiej sytuacji może Ci zostać wymierzona kara od 3 miesięcy do aż 5 lat pozbawienia wolności. Grzywna i ograniczenie wolności w takim przypadku nie wchodzą w grę.

Ze skazaniem za prowadzenie w stanie nietrzeźwości wiąże się też środek karny – zakaz prowadzenia pojazdów. Niestety w przypadku skazania za to przestępstwo sąd orzeka (a więc jest to jego obowiązek) zakaz prowadzenia pojazdów na okres co najmniej 3 lat. Zakaz prowadzenia pojazdów może dotyczyć wszystkich pojazdów albo pojazdów określonego rodzaju, niemniej sąd nie może odstąpić od jego orzeczenia. Górną granicą zakazu prowadzenia pojazdów jest 15 lat. Zakaz taki, bez względu na jego długość, może być skrócony – ale o tym kiedy indziej.

Tymczasem życzę Wam, moi czytelnicy, Wesołych Świąt, szczęśliwego Nowego Roku, a przede wszystkim: spokojnych powrotów do domów! 😉