Przesłuchajmy Kowalskiego – czyli o konstruowaniu wniosków dowodowych

Najpierw słyszysz od prokuratora: podejrzany ma prawo do składania wniosków dowodowych. Potem poucza Cię również sąd: oskarżony ma prawo składać wnioski dowodowe. Adekwatne prawo przysługuje pokrzywdzonemu w postępowaniu przygotowawczym, a w sądowym – oskarżycielowi posiłkowemu lub też oskarżycielowi prywatnemu. Myślisz: ok, mam prawo, ale co to jest ten wniosek i jak powinien on wyglądać?

Reklamy

Wniosek dowodowy to właściwie jedna z podstaw postępowania karnego. Dzięki ich zgłoszeniu mogą zostać przeprowadzone określone dowody w Twojej sprawie – te, które Twoim zdaniem mogą zmienić przebieg postępowania i jego skutek. Musisz pamiętać o jednym: sąd (ani tym bardziej prokurator) nie ma obowiązku uwzględnić Twojego wniosku dowodowego. Postanowienie o jego oddaleniu nie jest zaskarżalne (czyli nie możesz złożyć na nie zażalenia) i dopiero w ewentualnej apelacji możesz podnosić, że oddalenie Twojego wniosku było niezasadne. Ale o apelacji i zarzutach innym razem.

Wracając do wniosku… Jeśli zatem sąd czy prokurator nie ma obowiązku uwzględnienia takiego wniosku, jak sprawić, by jednak zdecydował się przeprowadzić dowód, na którym Ci zależy? Wszystko zależy od treści składanego wniosku i nad tym warto się pochylić.

We wniosku dowodowym trzeba wskazać dwa istotne elementy: dowód, który ma być przeprowadzony oraz okoliczności, na jakie ma zostać przeprowadzony. Dobrze jest także podać krótkie uzasadnienie, dlaczego uważamy, że z konkretnego dowodu mają wynikać konkretne okoliczności i dlaczego mają one znaczenie dla sprawy. Przede wszystkim zatem musisz się zastanowić, co chcesz udowodnić. I tak na przykład:

– nie byłem na miejscu zdarzenia i nie mogłem tam być;

– to nie mój podpis na dokumencie;

– udzielam się społecznie, prowadziłem nienaganny tryb życia;

– wypadek miał inny przebieg niż wskazany w akcie oskarżenia;

– odniosłem szkodę określonej wysokości na skutek czynu…

Wnioski będą się różniły w zależności od Twojego stanowiska oraz roli w sprawie. Możesz wnioskować o przesłuchanie świadka (tutaj powinieneś podać jego dane adresowe, czyli innymi słowy adres, pod którym odbierze on wezwanie), który posiada wiedzę istotną z punktu widzenia sprawy, albo o zasięgnięcie opinii biegłego czy też w sytuacji, gdy biegli byli już powołani i wydawali opinię – o ich przesłuchanie na rozprawie.

Wniosek dowodowy może także dotyczyć przeprowadzenia dowodu z dokumentu – który załączysz do akt sprawy. Możesz także wnioskować o uzyskanie przez sąd konkretnych dokumentów, np. aktu zgonu. To tylko kilka przykładów, musisz bowiem pamiętać, że katalog dowodów jest bardzo szeroki.

Wnioski dowodowe zatem będą wyglądały przeróżnie i dotyczyły różnych okoliczności – ze względu na rodzaj sprawy, przeprowadzone w niej czynności, stanowisko oskarżonego, pozostałe zgromadzone w sprawie dowody…

I na koniec jeszcze jedno: przy konstruowaniu wniosków dowodowych przydaje się wiedza o tym, co już znajduje się w aktach sprawy. Jak się tego dowiedzieć? O tym tutaj [KLIK].

Wyrok nakazowy – co to takiego i jak się od niego odwołać

Dostałeś list polecony. Otwierasz kopertę, a z niej wypada… wyrok! Czytasz i dowiadujesz się, że wyrokiem nakazowym zostałeś uznany za winnego tego, że… i do tego orzeczono wobec Ciebie jakąś karę. Robi Ci się ciemno przed oczami – jak to? Co to? I przede wszystkim: co z tym zrobić? Przecież miałeś tyle do powiedzenia w swojej sprawie, a tu taka niemiła niespodzianka…

Nie martw się! Wyrok nakazowy to nie koniec świata! Czym on zatem jest?

To wyrok, który zapada na posiedzeniu bez udziału stron – co oznacza, że nie zostaniesz o takim posiedzeniu zawiadomiony. Sąd może go wydać w sprawach o niższym ciężarze gatunkowym, czyli w takich, w których prowadzone było dochodzenie (dochodzenie jest to rodzaj postępowania przygotowawczego – najczęściej dochodzenie prowadzi Policja i dotyczy drobnych przestępstw). Poza tym warunkiem wydania wyroku nakazowego jest to, by w ocenie sądu wina oskarżonego i okoliczności popełnienia czynu nie budziły wątpliwości – a zatem, by wszystkie dowody w sprawie były jasne i oczywiste.

Od wyroku nakazowego bardzo łatwo jest się odwołać. Sąd ma obowiązek taki wyrok doręczyć, a wraz z nim – także odpis aktu oskarżenia. W terminie 7 dni od dnia doręczenia wyroku przysługiwać będzie Ci prawo wniesienia od niego sprzeciwu. Musisz pamiętać o tym terminie, gdyż po jego upływie wyrok się uprawomocni, zaś wówczas szanse jego wyeliminowania są naprawdę niewielkie. Sprzeciw nie musi zawierać żadnego szczególnego uzasadnienia czy zarzutów – wystarczy po prostu wskazać, że składa się sprzeciw od wyroku (tutaj powinno nastąpić jego opisanie tak, by sąd wiedział, o jaki wyrok chodzi). Czym skutkuje złożenie sprzeciwu? Po pierwsze wyrok taki traci moc i nie musisz się nim już przejmować. Po drugie sąd będzie rozpoznawał Twoją sprawę na rozprawie, prowadził postępowanie dowodowe, czyli przesłuchiwał świadków, biegłych… – to wszystko, co kojarzy nam się ze sprawą karną.

Możesz zapytać: ale skoro okoliczności czynu i moja wina nie budziły wątpliwości, bo sąd wydał wyrok nakazowy i mnie skazał, to jak decyzja sądu po sprzeciwie może być inna? Może. Pamiętaj, że wyrok nakazowy wydał sąd w oparciu wyłącznie o dowody oskarżenia. Będziesz mógł więc przed sądem powoływać dowody na swoją niewinność. Poza tym, wyrok nakazowy może być tylko wyrokiem skazującym – nie można w ten sposób warunkowo umorzyć postępowania karnego. A żeby mieć szansę na takie rozstrzygnięcie, wystarczy sprzeciw 🙂

Mogę! – czyli o prawach oskarżonego słów kilka

Oskarżony. To brzmi strasznie. Wydawać by się mogło, że jak już usłyszysz to określenie w odniesieniu do siebie samego, ziemia się rozstąpi i Cię piekło pochłonie. Myślisz: jest źle, będzie tylko gorzej, nie mam już żadnych praw, tylko całą chmarę obowiązków, o których nie mogę zapomnieć…

To tylko połowicznie prawda – jak pisałam w jednym z wcześniejszych postów [KLIK!], przepisy nakładają na oskarżonego (na wcześniejszym etapie nazywanego podejrzanym) określone obowiązki, ale to nie wszystko. Na szczęście bowiem przyznają one oskarżonemu również prawa, z których może zależnie od swojej woli skorzystać bądź nie, zaś ewentualne z nich skorzystanie nie rodzi dla niego żadnych negatywnych konsekwencji procesowych.

Pierwszym i podstawowym prawem oskarżonego jest prawo do składania oraz odmowy składania wyjaśnień. Z tego prawa skorzystać można na każdym etapie postępowania: a więc już przy pierwszym przesłuchaniu przed prokuratorem, gdy przedstawi Ci zarzuty – to, o co jesteś podejrzany (wtedy jeszcze jesteś określany jako „podejrzany”), możesz wyrazić zdecydowane NIE na pytanie, czy będziesz składać wyjaśnienia. Oczywiście nie jest to decyzja nieodwołalna. Jeśli zmienisz zdanie, poczujesz chęć wyjaśnienia sprawy – masz prawo wyjaśnienia złożyć.

Poza tym w kontekście składania bądź nie wyjaśnień pojawia się także prawo odmowy odpowiedzi na pytania – i tutaj również decyzja należy do Ciebie. Możesz odpowiadać na wszystkie pytania: prokuratora, obrońcy, na rozprawie: także sądu, ale możesz nie mieć woli odpowiedzi na żadne pytania albo chcesz odpowiadać tylko na pytania swojego obrońcy. To jest Twoje prawo – jako oskarżonego. I skorzystanie z niego nie rodzi żadnych negatywnych skutków prawnych.

Oskarżonemu przysługuje także prawo do pomocy obrońcy. O obrońcach mówi się: „z wyboru” i „z urzędu”, co oznacza, że są dwa tryby ich wyznaczania. Obrońca tzw. z wyboru to ktoś, kogo Ty sam wybierasz i udzielasz mu upoważnienia do obrony. Ale UWAGA! obrońcy upoważnienia może udzielić także ktoś inny – dla Ciebie, co jest ważne zwłaszcza wówczas, gdy byłbyś zatrzymany i w konsekwencji tymczasowo aresztowany. Obrońca nie może z Tobą spotkać się w areszcie bez zgody prokuratora, a prokurator takiej zgody nie wyda bez stosownego dokumentu pełnomocnictwa. I wtedy właśnie w grę wchodzi możliwość jego udzielenia przez np. Twoich najbliższych. O obrońcy z urzędu – ponieważ to temat dość szeroki – będzie innym razem, tymczasem warto pamiętać, że w pewnych przypadkach oskarżonemu przysługuje prawo do takiego obrońcy.

Kolejnym, ważnym prawem oskarżonego jest możliwość składania wniosków dowodowych. Z tym prawem wiąże się także prawo do uczestniczenia w czynnościach dowodowych (chodzi tutaj o etap postępowania przed sądem, w postępowaniu przygotowawczym prawo udziału dotyczy czynności niepowtarzalnych albo gdy wnosiłeś o przeprowadzenie konkretnego dowodu) oraz zadawania pytań osobom przesłuchiwanym na rozprawie, jak również składania wyjaśnień co do każdego dowodu przeprowadzanego na rozprawie. Wnioski dowodowe są to wnioski o przeprowadzenie konkretnego dowodu – trzeba pamiętać, że mogą, ale nie muszą być one uwzględnione przez prokuratora (jeśli mamy etap postępowania przygotowawczego) lub przez sąd (podczas postępowania dowodowego przed sądem).

Praw oskarżonego jest jeszcze wiele więcej: prawo do korzystania z pomocy tłumacza, jeśli oskarżony nie włada swobodnie językiem polskim, prawo zaskarżania niekorzystnych decyzji procesowych (postanowień i wyroków – przy czym pamiętać należy, że apelację od wyroku sądu okręgowego musi podpisać profesjonalny pełnomocnik!), prawo przeglądania akt i sporządzania z nich odpisów, kopii, prawo do udziału w rozprawie.

Jak widać zatem – nie jest tak strasznie, jak wydawać by się mogło! I należy pamiętać – skorzystanie przez oskarżonego z przysługujących mu praw nie rodzi dla niego absolutnie żadnych negatywnych konsekwencji procesowych.